Od ponad siedmiu (SIEDMIU!) lat jestem żonaty z Chamomile Cleansing Butter od Body Shop. Wznosiłem ją pod niebiosa. Przysiągłem, że to najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się ludzkości od czasów krojonego chleba. Rekrutowałem innych podatnych na trądzik suchych ludzi z wrażliwymi oczami do sekty.
Oczywiście flirtowałem z kilkoma innymi balsamami. Clinique, SkinCity’s własne, Inkey List, Emma S i Ordinary, na przykład. Ale zawsze oddawałem je (nieszczęśliwym) nieświadomym, którzy nie używali Body Shop, a tym samym nie mieli rozsądnych punktów odniesienia.
DO TERAZ. JEZUS AMALIA, JAK TO MOŻLIWE? Ten ma wszystko, czego chcę! Właściwie więcej! I lepiej! Stała konsystencja, która topnieje w aksamitne masło na twarzy. Całkowicie WYMAZA wodoodporny tusz do rzęs w momencie, gdy dotyka rzęs (nawet nie musiałem wmasowywać i czekać?! Mówimy o Sky High!).
Higieniczny słoik z uroczą małą łyżeczką. Nie piecze w oczy i nie zostawia żadnego filmu. Lista może być jeszcze dłuższa.
Więc… Potrzebujesz nowego środka czyszczącego? Don’t walk. Run. This is the one.